Potrzeba jest matką wynalazków. W dobie niepraktycznych, otwartych grilli z cegieł, w głowie Georga Stephena zrodził się pomysł przenośnego urządzenia z pokrywą. Inspiracją okazała się boja, na którą zwrócił uwagę, podczas żeglowania. Podzielił ją na pół i do dolnej części przymocował nogi. Wynalazek został przyjęty z entuzjazmem i w krótkim czasie zrewolucjonizował sztukę grillowania.
Zachęcony sukcesem George Stephen otworzył firmę Weber-Stephen Products LLC i rozpoczął profesjonalną produkcję kulistych urządzeń. Przyświecały mu dwa cele – produkcja miała być innowacyjna, a grille trwałe. Jeden i drugi z powodzeniem udaje się realizować aż do dziś.